Witam serdecznie gości mojej strony, na której pokazuję skutki pozytywnego uzależnienia od włóczki.

ilona1

   Włóczka to towarzyszka mojego życia, z którą ślub wzięłam w latach osiemdziesiątych. Nie była to miłość bezgraniczna, bo zdarzały się rozstania i powroty, jednakże gdy już zagościła w moim sercu na dobre, zadziałała jak narkotyk. Jest to wielka pasja, która całkowicie zdominowała moje życie, rozwija moją kreatywność i pozwala realizować się w twórczości artystycznej. Bardziej czuję się twórcą, niż projektantem, ponieważ moje kreacje nie są wcześniej zaplanowane, lecz powstają w trakcie tworzenia. Kiedy pracuję, pobudzam wyobraźnię i intuicyjnie zmieniam pierwotny zamysł co niejednokrotnie wpływa na efekt końcowy mojej pracy. Wszystko zrobione jest przeze mnie ręcznie z włóczki, przy czym żaden model nie powtórzył się, a myślę że ich suma sięga liczb tysięcznych. Nie korzystam z katalogów i nie wzoruję się na innych projektantach. Obowiązujące trendy mody też mogłyby zakłócić moją wyobraźnię, dlatego nie ulegam im, co nie znaczy ze je ignoruję. Uczestnicząc w różnych pokazach mody, zainspiruje mnie czasem jakiś szczegół, który wprowadzam do swoich prac. Myślę że w ten sposób powstają wyroby unikatowe, jednostkowe i ponadczasowe. Stworzone przeze mnie kolekcje tematyczne na potrzeby różnych pokazów, są wciąż poszerzane o nowe modele i służą m.in. do obsługi imprez komercyjnych.W Gliwicach prowadzę sklep z włóczkami i wiem że umiejętność dziergania to nie tylko domena kobiet. Co raz więcej Panów przyznaje się do tego zajęcia. Zachęcam więc wszystkich do sprawdzenia się w tym przynoszącym wiele satysfakcji hobby, a może będzie to dla kogoś sposób na życie? Tak jak dla mnie.

Zapraszam na fanpage  - www.facebook.com/imisgliwice

Zdjęcia: Jan Suchan, Arkadiusz Ławrywianiec Fotografia, Arkadiusz Gola, DIGI FOTO - Marcin Korczak, Detlev Helmerich, Krzysztof Nowak, Peter Smiarowski, Foto-Toni - Antoni Witwicki

© 2016 IMIS. All Rights Reserved.